Komu banana

[ … ]
– Kiedy słyszę, że tłumaczenie jest jak kobieta, albo piękne, albo wierne, to sobie myślę, oj panowie, co wy wiecie o kobietach – wtrąciła Greta przy okazji.
– W nieformalnych rozważaniach na temat psychologii ewolucyjnej z upodobaniem przytacza się wątek prehistorycznego mężczyzny myśliwego, który regularnie opuszczał domową jurtę i prehistoryczną żonę i wyruszał na polowanie. W czasie polowania przebywał długo poza domem, produkował duże ilości adrenaliny oraz odwiedzał inne gościnne jurty, które się po drodze nawinęły … Stąd też podobno u mężczyzn biologiczna potrzeba swobody i czasu dla siebie, oraz mniejsza skłonność do zachowania wierności. Hmm, ale mniejsza od czyjej? Bo w tych innych jurtach to co, króliki mieszkały? Mogę się ostatecznie zgodzić, że tłumaczenie jest jak kobieta … kropka – stwierdziła Kinga.
[ … ]

Niektórzy myślą, że psychologia ewolucyjna rozwinęła się po to, by objaśnić takie zjawiska, jak np., czemu mężczyźni w lodówce znajdą bez problemu piwo, a masło to już nie tak łatwo. I czemu babki noszą w podręcznych torebkach zestaw wszystkich rzeczy niezbędnych do przetrwania. A tak przy okazji, umożliwia rzut oka na ludzkie myśli, uczucia, działania i ich znaczenie adaptacyjne. Czyli zejść z Drzewa rodzinnego, przejść się kawałek dalej w przeszłość i wejść na inne drzewa.

PE to gałązka psychologii uzupełniona o wnioski z biologii ewolucyjnej, która ma na celu zgłębianie ludzkiej natury i motywacji. Jednym z jej głównych założeń jest to, że człowiek przychodzi na świat z pewną wiedza wrodzoną, która mu pomoże przystosować się do warunków środowiska i przetrwać. Obszary mózgu odpowiedzialne za tę wiedzę zapewniają mu programy działania w określonych sytuacjach, szczególnie tych wymagających decyzji bezpośrednio związanej z przetrwaniem. Programy te, algorytmy, instrukcje, czy jak tam zwał, wykształciły się w procesie ewolucji.

Funkcje umysłu kształtowały się przez miliony lat, gdy nasi przodkowie żyli sobie mało skomplikowanym życiem zbieracko – łowieckim w Afryce na sawannach. A podstawowym zadaniem, z jakim od zawsze mierzył się mózg było przedłużenie gatunku. To znaczy zachowanie osobnika przy życiu, o ile przyda się do robienia bądź wychowania potomstwa.

To, że dziś reagujemy w określony sposób na sytuacje, może wynikać z tego, że kiedyś ten sposób się okazał najbardziej skuteczny w dostosowywaniu się do warunków i przetrwaniu. Na przykład, jak organizujemy się w paczki, jak rozpoznajemy niesprzyjające okoliczności i dlaczego mamy akurat taki system reagowania. PE postuluje, że pełne zrozumienie ludzkiej natury, modeli zachowania, pracy umysłu, motywacji będzie możliwe tylko w kontekście ewolucji człowieka. Bez przeszłości nie ma teraźniejszości, a w tym przypadku chodzi o bardzo odległą przeszłość. Według PE, umysł ma być zbiorem programów powstałych i utrwalanych w drodze ewolucji i uruchamianych przez określone bodźce z zewnątrz. Te programy to algorytmy, które sterują organizacją życia i reakcjami na bodźce.

Czyli Natura zapisuje najlepsze programy gdzieś tam. Rupert Sheldrake powiedziałby, że w chmurze. I z tej chmury nasz mózg se czerpie rozwiązania za każdym razem, gdy jest sprawa do załatwienia. Starożytne programy nierzadko nie pomagają, albo i nawet przeszkadzają nam we współczesnym świecie. A my nie jesteśmy ich zbytnio świadomi. Wydaje mi się, że niewłaściwe wykorzystywanie emocji i mnożenie się fobii to skutek dziedzictwa, którego nie możemy ogarnąć, ale może to tylko moje przywidzenia.

Jest to, tak czy inak, bardzo ciekawy punkt zaczepienia w rozważaniach o roli emocji, o motywacji i reakcjach na to, co nas spotyka w życiu. Nie znaczy to, że to dziedzictwo jest okolicznością łagodzącą, gdy ktoś uparcie swoim zachowaniem usiłuje zaprzeczać procesom ewolucji dziejącym się w biologii i kulturze. Wydaje się to niesprawiedliwe? A co, ktoś wam kiedyś powiedział, że życie jest proste? Poszczujcie go krasnalem ogrodowym.

Źródełka:
Leda Cosmides, John Tooby, “Evolutionary psychology: A Primer”, 1997.
Leda Cosmides, John Tooby, “The Evolutionary psychology of the Emotions. Handbook of Emotions”, NY: Guilford 2008.
Melanie Mitchell, “Can Evolution Explain How the Mind Works? A Review of the Evolutionary Psychology Debates”, Santa Fe Institute, 1998