Coachingowe „państwa i miasta”

Ach, te wszystkie cudowne uczucia, odczucia i doznania w naszym kochanym ciałku. Pochlebiamy sobie, że to one nas czynią kimś lepszym, niż cała reszta świata, więc chyba warto im się bliżej przyjrzeć. Skąd się biorą i do czego służą. Niestety czasem trudno powiedzieć, czy to już wartość, czy jeszcze uczucie, a może emocja, odczucie, poczucie, stan, cecha, przeczucie, czy inne licho. I po co te akademickie rozważania? Otóż, Porządek jakiś zawsze musi być.

Generalnie, wartości są bardziej uniwersalne, trwałe. To jakby podstawowe paliwo i punkt odniesienia. Co do innych zjawisk, SJP PWN pięknie i zwięźle powiada:

Uczucie
– synteza wszystkich stanów emocjonalnych, stanowiąca główną motywację ludzkiego postępowania, zwykle przeciwstawiana logice i rozsądkowi;
– stan psychiczny odzwierciedlający stosunek do zdarzeń, do innych ludzi, otaczającego świata i siebie samego.

Odczucie
– odczuwane wrażenie.

Stan
– czyjeś usposobienie lub czyjś nastrój.

Poczucie
– zdawanie sobie sprawy z pewnych faktów, zjawisk zachodzących w otaczającym świecie, stanów wewnętrznych itp.

Emocja
– silne uczucie wywołane jakąś sytuacją. [Albo znaczna aktywność, poruszenie umysłu.]

Cecha
– element odróżniający lub charakteryzujący istoty żywe lub przedmioty, ich czynności i stany oraz zjawiska.

Warto mieć do dyspozycji repozytorium rozmaitych określeń. A ponieważ chodzi o to, by nazywając coś uzyskać Klarowność – punkt startowy każdej pracy nad sobą, Porządek musi być. Dlatego trzeba wprowadzić Ład w te cudowne zasoby językowe. Prócz porządku alfabetycznego, zastosowaliśmy cztery grupy, no, cztery i pół:
– wartości – bardziej uniwersalne pojęcia, być może istniejące poza indywidualnym doświadczeniem, nadające sens istnieniu, taka grubsza sprawa;
– uczucia i spółka – stany umysłu, stany psychiczne, odzwierciedlające nasze nastawienie, relacje ze światem i ze sobą;
– emocje – stany umysłu treściwe, intensywne, acz przejściowe;
– cechy – cośkolwiek, co nas opisuje lub odróżnia od innych.

Ale to nie wojsko, gdzie przydział do jednostki jest odgórny i bezdyskusyjny. Każdy sobie sam układa w głowie co i jak, bo nikt za niego nie będzie wiedział jak się czuje. Zalecamy jednak przyjrzeć się domniemanym zastosowaniom, szczególnie emocji, żeby na chłodno dokonać analizy, a nie zatapiać się w odmętach neurotyzmu, co jest stanem niepożądanym.

Listy są już w miarę obszerne, a będą rosły. Ale zapraszam serdecznie do zagłębiania się w przepastne otchłanie ludzkiej natury. Potrzebujemy słów, żeby móc coś nazwać, bo od tego zaczyna się Samopoznanie. A jeśli nawet nie do Samopoznania, to określenia mogą się przydać, jak będziecie grać w „państwa i miasta”.

O, np., „państwa i miasta” coachingowe: 😀 😀

Coachingowe „państwa i miasta.pdf”

Źródełka:
SJP PWN, https://sjp.pwn.pl.
Oprócz fajnych definicji, jest tam też super gra w słówka.